Poszła,a już po paru sekundach wparował do mojej garderoby Harry.Nie chciałam go widzieć,już bardziej wolałam zobaczyć się z resztą ale nie z nim.
H:Wspaniały występ.
J:Dziękuję
Zaczął się do mnie zbliżać.Ja za to się odsuwałam.Usiadłam na kanapie i się na niego patrzyłam,miał iskierki w oczach.
H:Kocham cię,ale nie wiem jak ci to powiedzieć.Nie zapomniałem o nas o naszych wspaniałych chwilach..
J:Ale ja nie wiem,ja mam teraz swoje życie.
H:Ja chcę być z tobą, byłem głupi i jeszcze ta kłótnia że wyjeżdżasz,a ja wtedy z tobą zerwałem,chodź wcale nie chciałem,ale stwierdziłem że to nie warto żebyś się przy mnie marnowała i czekała bez końca.
J:Nie to nie ma sensu.To już dla mnie nie istnieje.
H:A to co było w tej piosence też dla ciebie nie istniej ?
J:Może..
Harold podszedł do mnie i pocałował mnie jak nigdy wcześniej.Po moim policzku spłynęły łzy,on je zauważył i od razu je starł.Patrzyłam mu prosto w oczy.Nie wiedziałam co zrobić byłam sparaliżowana.Po chwili się dotarłam do siebie,i tym razem to ja go pocałowałam.Kiedy się od siebie oderwaliśmy wtuliłam się w niego.
H:Będziesz ze mną?
J:Tak
H:Kocham cię
J:Ja ciebie też.
♦
♦
♦
♦
Wiem do kitu.A zrobiłam go z Keshą ponieważ chodziło mi o piosenkę.Pozdrawiam
We're Like NA NA NA Then we're Like YEAH YEAH YEAH
niedziela, 30 czerwca 2013
niedziela, 9 czerwca 2013
Harry :D cz,1
Wspomnienie
Jestem z Harrym.Jesteśmy bardzo szczęśliwi.Chłopak kryje swój talent,cały czas próbuję go namówić żeby poszedł do X-Factora.Kiedy nagle...
J:Harry wiem że ten temat cię już wkurza ale ja nie chcę żebyś się ukrywał z twoim talentem.
H:Ale ja nie chcę.
J:Prooooooooszę,zrobię wszystko co chcesz.
H:Poważnie ?
J:Tak.
H:To kiedy jest ten casting?
J:Za 2 dni.
H:Ok,a teraz zrobimy to co ja chcę.
Poszliśmy do kina,potem do wesołego miasteczka i do mojego domu...ale chyba wiecie co się stało.Na następny dzień Harry zaczął się przygotowywać,a ja miałam przyjemność słuchania jak pięknie śpiewa i jak się denerwuje jak mu coś nie wyjdzie.
W końcu nadszedł dzień castingu.Harry na luzie czekał na dole aż się przebiorę w to :3 i zrobię lekki makijaż.Szybko zeszłam na dół.
H:Ślicznie wyglądasz kochanie.
J:Dziękuję,a teraz chodźmy.
Kiedy byliśmy na miejscu Harry dopiero zaczął sobie zdawać sprawę że zaraz będzie jego kolej.Zaczął nerwowo chodzić w kółko.
J:Przestań się denerwować,będzie dobrze.
H:Miejmy nadzieje.
Po krótkim czasie Harry musiał iść i zaprezentować swój talent,ja czekałam na niego za kulisami.Byłam strasznie zestresowana.Bardziej niż on.
W końcu przyszedł werdykt...mój HARRY przeszedł dalej.Kiedy przyszedł do mnie przytulił mnie mocno i pocałował.
H:To wszystko dzięki tobie.
J:To twój talent.
H:Ale ty mnie do tego namówiłaś.
J:To nie ma znaczenia.
W domu Harry chodził cały czas uśmiechnięty.
*2 dni później*
Nie mam już za dużego kontaktu z Harrym.Ma dla mnie mniej czasu.Sama chcę się rozwijać.Nie wiem czy to wszystko ma sens.Mam zamiar wyjechać,ale nie wiem jak mu to powiedzieć,nie wiem czy w ogóle będzie miał dla mnie czas.Ale nie mam nic do stracenia więc zadzwonię.Po chwili odebrał...
H:Hej...
J:Musimy się spotkać.
H:Też tak uważam.
J:Kiedy masz czas?
H:Będę za dwadzieścia minut u ciebie.
J.Ok.Pa
H:Pa.
Bałam się tego spotkania.Jego głos był oschły,jak nigdy do tond.Przebrałam się z piżamy w to :3 (tylko bez torebki) zeszłam na dół i włączyłam TV.Te 20 minut przeleciało jak z bicza strzelił.Ktoś zapukał do drzwi, od razu wiedziałam że to Harry.Poszłam odtworzyć , a w drzwiach nie zobaczyłam samego Harrego,ale jeszcze jego kolegów.
H:Witaj,to Niall , Louis, Liam i Zayn
J:Cześć.Wejdźcie...
Ch:Dzięki.
Wszyscy weszli do salonu.Chłopcy usiedli na sofie,ja na przeciwko nich na fotelu.Ta cisza która nastała zaczęła mnie denerwować i ją przerwałam.
J:To co mi chciałeś powiedzieć?
H:Uważam że nie ma na razie sensu ciągnąć tego związku.
J:To prawda,a zwłaszcza na odległość...
H:Jak to na odległość ?!
J:Harold ja wyjeżdżam dzięki mojej mamie... mogę rozwinąć swoją karierę.Może się jeszcze kiedyś zobaczymy.
H:Kesha jak to ? Czemu nie mówiłaś wcześniej?
J:Nie chciałam widząc cię cierpiącego...
H:Teraz też cierpię
J:Przepraszam.
H:Mam do ciebie ostatnią prośbę!
J:Jaką?
H:Pocałuj mnie ten ostatni raz.
Wpiłam się w jego usta.Nasz ostatni namiętny pocałunek.Po tym jak już wyszedł rozpłakałam się,leżałam na podłodze i płakałam....
Teraźniejszość!!!
Jestem teraz w ostatnim dniu trasy,cały czas mi się śni umiem o nim zapomnieć.Za 20 minut jest koncert w Londynie kończący moją trasę.Jeszcze tylko makijaż i już mogę wychodzić.Kiedy skończony został perfekcyjny makijaż mogłam już wyjść na scenę. "A teraz przed wami KEEESHAAA!" Jak tylko usłyszałam swój głos wbiegłam na scenę i rozruszałam publikę.Jak przechadzałam się po scenie zobaczyłam go i jego kumpli.Wróciły wspomnienia...Postanowiłam zaśpiewać piosenkę The Harold Song
Myślałam o jego głębokich oczach,wspaniałym uśmiechu i ustach,które gdy złączyły się z moimi czułam dreszcze.Śpiewając tą piosenkę lały mi się łzy nad którymi nie panowałam,czułam jakby czas stanął w miejscu.Skończyłam.
J:Wiem że osoba o którą chodzi w tej piosence słyszała ja.Dziękuję wam kochani,jesteście wspaniali do zobaczenia.PAAAAAAA!!
Publika krzyczała jak opentana,oni są moimi ANIMAL.Poszłam do garderoby,położyłam się na sofie i wzięłam butelkę wody.Przyszła moja menadżerka...
M:Kesha masz gościa.
J:Kto to ?
M:Ty doskonale wiesz!
J:Nie tylko nie on!
M:To on...
Poszła,a już po paru sekundach wparował do mojej garderoby Harry....
Jestem z Harrym.Jesteśmy bardzo szczęśliwi.Chłopak kryje swój talent,cały czas próbuję go namówić żeby poszedł do X-Factora.Kiedy nagle...
J:Harry wiem że ten temat cię już wkurza ale ja nie chcę żebyś się ukrywał z twoim talentem.
H:Ale ja nie chcę.
J:Prooooooooszę,zrobię wszystko co chcesz.
H:Poważnie ?
J:Tak.
H:To kiedy jest ten casting?
J:Za 2 dni.
H:Ok,a teraz zrobimy to co ja chcę.
Poszliśmy do kina,potem do wesołego miasteczka i do mojego domu...ale chyba wiecie co się stało.Na następny dzień Harry zaczął się przygotowywać,a ja miałam przyjemność słuchania jak pięknie śpiewa i jak się denerwuje jak mu coś nie wyjdzie.
W końcu nadszedł dzień castingu.Harry na luzie czekał na dole aż się przebiorę w to :3 i zrobię lekki makijaż.Szybko zeszłam na dół.
H:Ślicznie wyglądasz kochanie.
J:Dziękuję,a teraz chodźmy.
Kiedy byliśmy na miejscu Harry dopiero zaczął sobie zdawać sprawę że zaraz będzie jego kolej.Zaczął nerwowo chodzić w kółko.
J:Przestań się denerwować,będzie dobrze.
H:Miejmy nadzieje.
Po krótkim czasie Harry musiał iść i zaprezentować swój talent,ja czekałam na niego za kulisami.Byłam strasznie zestresowana.Bardziej niż on.
W końcu przyszedł werdykt...mój HARRY przeszedł dalej.Kiedy przyszedł do mnie przytulił mnie mocno i pocałował.
H:To wszystko dzięki tobie.
J:To twój talent.
H:Ale ty mnie do tego namówiłaś.
J:To nie ma znaczenia.
W domu Harry chodził cały czas uśmiechnięty.
*2 dni później*
Nie mam już za dużego kontaktu z Harrym.Ma dla mnie mniej czasu.Sama chcę się rozwijać.Nie wiem czy to wszystko ma sens.Mam zamiar wyjechać,ale nie wiem jak mu to powiedzieć,nie wiem czy w ogóle będzie miał dla mnie czas.Ale nie mam nic do stracenia więc zadzwonię.Po chwili odebrał...
H:Hej...
J:Musimy się spotkać.
H:Też tak uważam.
J:Kiedy masz czas?
H:Będę za dwadzieścia minut u ciebie.
J.Ok.Pa
H:Pa.
Bałam się tego spotkania.Jego głos był oschły,jak nigdy do tond.Przebrałam się z piżamy w to :3 (tylko bez torebki) zeszłam na dół i włączyłam TV.Te 20 minut przeleciało jak z bicza strzelił.Ktoś zapukał do drzwi, od razu wiedziałam że to Harry.Poszłam odtworzyć , a w drzwiach nie zobaczyłam samego Harrego,ale jeszcze jego kolegów.
H:Witaj,to Niall , Louis, Liam i Zayn
J:Cześć.Wejdźcie...
Ch:Dzięki.
Wszyscy weszli do salonu.Chłopcy usiedli na sofie,ja na przeciwko nich na fotelu.Ta cisza która nastała zaczęła mnie denerwować i ją przerwałam.
J:To co mi chciałeś powiedzieć?
H:Uważam że nie ma na razie sensu ciągnąć tego związku.
J:To prawda,a zwłaszcza na odległość...
H:Jak to na odległość ?!
J:Harold ja wyjeżdżam dzięki mojej mamie... mogę rozwinąć swoją karierę.Może się jeszcze kiedyś zobaczymy.
H:Kesha jak to ? Czemu nie mówiłaś wcześniej?
J:Nie chciałam widząc cię cierpiącego...
H:Teraz też cierpię
J:Przepraszam.
H:Mam do ciebie ostatnią prośbę!
J:Jaką?
H:Pocałuj mnie ten ostatni raz.
Wpiłam się w jego usta.Nasz ostatni namiętny pocałunek.Po tym jak już wyszedł rozpłakałam się,leżałam na podłodze i płakałam....
Teraźniejszość!!!
Jestem teraz w ostatnim dniu trasy,cały czas mi się śni umiem o nim zapomnieć.Za 20 minut jest koncert w Londynie kończący moją trasę.Jeszcze tylko makijaż i już mogę wychodzić.Kiedy skończony został perfekcyjny makijaż mogłam już wyjść na scenę. "A teraz przed wami KEEESHAAA!" Jak tylko usłyszałam swój głos wbiegłam na scenę i rozruszałam publikę.Jak przechadzałam się po scenie zobaczyłam go i jego kumpli.Wróciły wspomnienia...Postanowiłam zaśpiewać piosenkę The Harold Song
Myślałam o jego głębokich oczach,wspaniałym uśmiechu i ustach,które gdy złączyły się z moimi czułam dreszcze.Śpiewając tą piosenkę lały mi się łzy nad którymi nie panowałam,czułam jakby czas stanął w miejscu.Skończyłam.
J:Wiem że osoba o którą chodzi w tej piosence słyszała ja.Dziękuję wam kochani,jesteście wspaniali do zobaczenia.PAAAAAAA!!
Publika krzyczała jak opentana,oni są moimi ANIMAL.Poszłam do garderoby,położyłam się na sofie i wzięłam butelkę wody.Przyszła moja menadżerka...
M:Kesha masz gościa.
J:Kto to ?
M:Ty doskonale wiesz!
J:Nie tylko nie on!
M:To on...
Poszła,a już po paru sekundach wparował do mojej garderoby Harry....
sobota, 8 czerwca 2013
Imagin o Louise
Siedziałam sama w domu nie miałam nic do roboty.Moja najlepsza przyjaciółka pojechała do swojego chłopaka,a z resztą nie chciało mi się spotkać.Postanowiłam siąść na kanapie przed telewizorem,włączyłam go i zaczęłam skakać po kanałach.Nagle natknęłam się na wywiad z zespołem One Direction , w którym jest mój przyjaciel Louis.Mówił o swojej dziewczynie Eleanor.Fajna dziewczna,miła i ładna,mama z nią wiele tematów.Zaczęłam słuchać co może o niej takiego powiedzieć.
Lo:Jest taka troskliwa i kochana,czuję jakbym znał ją od dzieciństwa.Po prostu powiem że kocham Jade...- zdziwiłam się,czy on powiedział że mnie kocha?Cała widownia była cicho,chłopcy patrzyli się na niego ze miną WTF!?.
Prowadząca:Louis kto to Jade?
Lo:To moja najlepsza przyjaciółka,i znam ją od dzieciństwa.Była przy mnie w najważniejszych momentach mojego życia.Nawet jak byłem w X-Factorze nasze kontakty się nie urwały.
Prowadząca:A czemu powiedziałeś że ją kochasz?
Lo:Bo to prawda.Eleanor jest miła ale nie mamy nic wspólnego.
Prowadząca:To dlaczego nie jesteś z Jade?
Lo:Bo znalazła chłopaka,a potem jak z nim zerwała bałem się jej to powiedzieć.Ale chyba dziś jej to powiem.
N:Nareszcieee...
Li:Cały czas o niej gadał,dzień i noc.Wiemy o niej prawie wszystko,bo zostało nam jaki mam rozmiar stanika.
H:Może się kiedyś dowiemy
Przy okazji dostałam SMS-a od Harrego.
"Kochana Jade,mam pytanie jaki masz rozmiar stanika ? "
Nie no co za idiota ! Ale mu odpisałam:
"Po pierwsze wiem gdzie teraz jesteś,po drugie oglądam ten wywiad od kąt Louis mówił o Eleanor,po trzecie może się kiedyś dowiesz xd"
I oglądałam dalej.Harremu zadzwoniła komórka, zaczął czytać tego SMS-a.Uśmiechnął się łobuzersko do kamery.Potem powiedział coś Louisowi na ucho,kiedy chłopcy gadali o tym co się o mnie dowiedzieli od Lou.W końcu Prowadząca im przerwała.
Prowa.:To niestety koniec naszego wywiadu,bardzo fajnie było się dowiedzieć coś o waszej przyjaciółce.Już wiem że ją kiedyś zaprosimy.Chcecie kiedyś coś powiedzieć ?
H:Do Jade.Wiesz ja chętnie się dowiem.
N:Ale czego.?
H:Potem ci powiem.
Li:Jade masz ciekawe życie.Kocham cię Danielle
Z:Ciekawi mnie to jak to możliwie że ty wpadłaś do tego rowu a Louis nie...musisz mi to opowiedzieć.Oraz pozdrawiam moją kochaną Perrie.
N:Muszę się kiedyś z tobą napić Jade.
I przyszła kolej na Louisa.
Lo:Jade Kocham cię.
To był zabawny wywiad.Poszłam do sypialni i się przebrałam w TO .Wyszłam przed dom i położyłam się na leżaku.Poszłam do domu jeszcze po mp3 i szklankę wody.Wróciłam włożyłam słuchawki do ucha i zamknęłam oczy.Cały czas myślałam o tym co powiedział Louis.Ja nie wiem jak to ująć co czułam.Byłam szczęśliwa,niepewna i zdezorientowana.Nie chciałam psuć naszej przyjaźnij,ale ja też czułam coś podobnego.Żyłam go tyle lat i mieliśmy tyle wspomnień,zabawnych i tych poważnych.W pewnym momencie poczułam czyjeś ręce na moich ramionach.Otworzyłam oczy i ujrzałam Louisa,wyjęłam słuchawki i wstałam.Rozglądnęłam się i zauważyłam że chłopcy chcąc wejść do domu.
J:Hej,wejdźcie przez tylne drzwi.
Ch:Dzięki.
Odwróciłam się w stronę Louisa i patrzyłam mu głęboko w oczy.On ujął moją twarz dłońmi.
Lo:Jade,kocham cię i cieszę się że powiedziałem to całemu światu.Jeteś tą jedyną.I mam taką potrzebę tu głęboko w sercu żeby cię pocałować.
Kiedy to powiedział miałam mu odpowiedzieć ale nie zdążyłam ponieważ zaskoczył mnie swoim pocałunkiem.Kiedy się od siebie oderwaliśmy nie mogłam uwieżyć że to się stało.
J:Lou ja nie wiem co powiedzieć.
Lo:Jak nie chcesz ze mną być to ja cię nie zmuszam.
J:Ty mnie nie zmuszasz,ja też cię kocham.
Znów zaczęliśmy się całować i usłyszeliśmy tylko jak chłopcy wołali "UUU...Jeszcze,jeszcze...". Poszliśmy to oblać.Przyjechała Perrie i Danielle.Plotkowałyśmy w basenie ,a chłopcy grali w siatkówkę.
Lo:Jest taka troskliwa i kochana,czuję jakbym znał ją od dzieciństwa.Po prostu powiem że kocham Jade...- zdziwiłam się,czy on powiedział że mnie kocha?Cała widownia była cicho,chłopcy patrzyli się na niego ze miną WTF!?.
Prowadząca:Louis kto to Jade?
Lo:To moja najlepsza przyjaciółka,i znam ją od dzieciństwa.Była przy mnie w najważniejszych momentach mojego życia.Nawet jak byłem w X-Factorze nasze kontakty się nie urwały.
Prowadząca:A czemu powiedziałeś że ją kochasz?
Lo:Bo to prawda.Eleanor jest miła ale nie mamy nic wspólnego.
Prowadząca:To dlaczego nie jesteś z Jade?
Lo:Bo znalazła chłopaka,a potem jak z nim zerwała bałem się jej to powiedzieć.Ale chyba dziś jej to powiem.
N:Nareszcieee...
Li:Cały czas o niej gadał,dzień i noc.Wiemy o niej prawie wszystko,bo zostało nam jaki mam rozmiar stanika.
H:Może się kiedyś dowiemy
Przy okazji dostałam SMS-a od Harrego.
"Kochana Jade,mam pytanie jaki masz rozmiar stanika ? "
Nie no co za idiota ! Ale mu odpisałam:
"Po pierwsze wiem gdzie teraz jesteś,po drugie oglądam ten wywiad od kąt Louis mówił o Eleanor,po trzecie może się kiedyś dowiesz xd"
I oglądałam dalej.Harremu zadzwoniła komórka, zaczął czytać tego SMS-a.Uśmiechnął się łobuzersko do kamery.Potem powiedział coś Louisowi na ucho,kiedy chłopcy gadali o tym co się o mnie dowiedzieli od Lou.W końcu Prowadząca im przerwała.
Prowa.:To niestety koniec naszego wywiadu,bardzo fajnie było się dowiedzieć coś o waszej przyjaciółce.Już wiem że ją kiedyś zaprosimy.Chcecie kiedyś coś powiedzieć ?
H:Do Jade.Wiesz ja chętnie się dowiem.
N:Ale czego.?
H:Potem ci powiem.
Li:Jade masz ciekawe życie.Kocham cię Danielle
Z:Ciekawi mnie to jak to możliwie że ty wpadłaś do tego rowu a Louis nie...musisz mi to opowiedzieć.Oraz pozdrawiam moją kochaną Perrie.
N:Muszę się kiedyś z tobą napić Jade.
I przyszła kolej na Louisa.
Lo:Jade Kocham cię.
To był zabawny wywiad.Poszłam do sypialni i się przebrałam w TO .Wyszłam przed dom i położyłam się na leżaku.Poszłam do domu jeszcze po mp3 i szklankę wody.Wróciłam włożyłam słuchawki do ucha i zamknęłam oczy.Cały czas myślałam o tym co powiedział Louis.Ja nie wiem jak to ująć co czułam.Byłam szczęśliwa,niepewna i zdezorientowana.Nie chciałam psuć naszej przyjaźnij,ale ja też czułam coś podobnego.Żyłam go tyle lat i mieliśmy tyle wspomnień,zabawnych i tych poważnych.W pewnym momencie poczułam czyjeś ręce na moich ramionach.Otworzyłam oczy i ujrzałam Louisa,wyjęłam słuchawki i wstałam.Rozglądnęłam się i zauważyłam że chłopcy chcąc wejść do domu.
J:Hej,wejdźcie przez tylne drzwi.
Ch:Dzięki.
Odwróciłam się w stronę Louisa i patrzyłam mu głęboko w oczy.On ujął moją twarz dłońmi.
Lo:Jade,kocham cię i cieszę się że powiedziałem to całemu światu.Jeteś tą jedyną.I mam taką potrzebę tu głęboko w sercu żeby cię pocałować.
Kiedy to powiedział miałam mu odpowiedzieć ale nie zdążyłam ponieważ zaskoczył mnie swoim pocałunkiem.Kiedy się od siebie oderwaliśmy nie mogłam uwieżyć że to się stało.
J:Lou ja nie wiem co powiedzieć.
Lo:Jak nie chcesz ze mną być to ja cię nie zmuszam.
J:Ty mnie nie zmuszasz,ja też cię kocham.
Znów zaczęliśmy się całować i usłyszeliśmy tylko jak chłopcy wołali "UUU...Jeszcze,jeszcze...". Poszliśmy to oblać.Przyjechała Perrie i Danielle.Plotkowałyśmy w basenie ,a chłopcy grali w siatkówkę.
piątek, 7 czerwca 2013
Hej :)
Hej mam na imię Julia i mam 13 lat.To mój pierwszy blog o 1D.Prowadzę jeszcze z koleżanką stronkę o One Direction ==>Imaginy o 1D ;3
Będę dodawać imaginy +18,normalne,smutne,wesołe i na życzenie.Mam nadzieję że się wam spodoba :*
Lou *_*
Będę dodawać imaginy +18,normalne,smutne,wesołe i na życzenie.Mam nadzieję że się wam spodoba :*
Lou *_*
Subskrybuj:
Posty (Atom)