Siedziałam sama w domu nie miałam nic do roboty.Moja najlepsza przyjaciółka pojechała do swojego chłopaka,a z resztą nie chciało mi się spotkać.Postanowiłam siąść na kanapie przed telewizorem,włączyłam go i zaczęłam skakać po kanałach.Nagle natknęłam się na wywiad z zespołem One Direction , w którym jest mój przyjaciel Louis.Mówił o swojej dziewczynie Eleanor.Fajna dziewczna,miła i ładna,mama z nią wiele tematów.Zaczęłam słuchać co może o niej takiego powiedzieć.
Lo:Jest taka troskliwa i kochana,czuję jakbym znał ją od dzieciństwa.Po prostu powiem że kocham Jade...- zdziwiłam się,czy on powiedział że mnie kocha?Cała widownia była cicho,chłopcy patrzyli się na niego ze miną WTF!?.
Prowadząca:Louis kto to Jade?
Lo:To moja najlepsza przyjaciółka,i znam ją od dzieciństwa.Była przy mnie w najważniejszych momentach mojego życia.Nawet jak byłem w X-Factorze nasze kontakty się nie urwały.
Prowadząca:A czemu powiedziałeś że ją kochasz?
Lo:Bo to prawda.Eleanor jest miła ale nie mamy nic wspólnego.
Prowadząca:To dlaczego nie jesteś z Jade?
Lo:Bo znalazła chłopaka,a potem jak z nim zerwała bałem się jej to powiedzieć.Ale chyba dziś jej to powiem.
N:Nareszcieee...
Li:Cały czas o niej gadał,dzień i noc.Wiemy o niej prawie wszystko,bo zostało nam jaki mam rozmiar stanika.
H:Może się kiedyś dowiemy
Przy okazji dostałam SMS-a od Harrego.
"Kochana Jade,mam pytanie jaki masz rozmiar stanika ? "
Nie no co za idiota ! Ale mu odpisałam:
"Po pierwsze wiem gdzie teraz jesteś,po drugie oglądam ten wywiad od kąt Louis mówił o Eleanor,po trzecie może się kiedyś dowiesz xd"
I oglądałam dalej.Harremu zadzwoniła komórka, zaczął czytać tego SMS-a.Uśmiechnął się łobuzersko do kamery.Potem powiedział coś Louisowi na ucho,kiedy chłopcy gadali o tym co się o mnie dowiedzieli od Lou.W końcu Prowadząca im przerwała.
Prowa.:To niestety koniec naszego wywiadu,bardzo fajnie było się dowiedzieć coś o waszej przyjaciółce.Już wiem że ją kiedyś zaprosimy.Chcecie kiedyś coś powiedzieć ?
H:Do Jade.Wiesz ja chętnie się dowiem.
N:Ale czego.?
H:Potem ci powiem.
Li:Jade masz ciekawe życie.Kocham cię Danielle
Z:Ciekawi mnie to jak to możliwie że ty wpadłaś do tego rowu a Louis nie...musisz mi to opowiedzieć.Oraz pozdrawiam moją kochaną Perrie.
N:Muszę się kiedyś z tobą napić Jade.
I przyszła kolej na Louisa.
Lo:Jade Kocham cię.
To był zabawny wywiad.Poszłam do sypialni i się przebrałam w TO .Wyszłam przed dom i położyłam się na leżaku.Poszłam do domu jeszcze po mp3 i szklankę wody.Wróciłam włożyłam słuchawki do ucha i zamknęłam oczy.Cały czas myślałam o tym co powiedział Louis.Ja nie wiem jak to ująć co czułam.Byłam szczęśliwa,niepewna i zdezorientowana.Nie chciałam psuć naszej przyjaźnij,ale ja też czułam coś podobnego.Żyłam go tyle lat i mieliśmy tyle wspomnień,zabawnych i tych poważnych.W pewnym momencie poczułam czyjeś ręce na moich ramionach.Otworzyłam oczy i ujrzałam Louisa,wyjęłam słuchawki i wstałam.Rozglądnęłam się i zauważyłam że chłopcy chcąc wejść do domu.
J:Hej,wejdźcie przez tylne drzwi.
Ch:Dzięki.
Odwróciłam się w stronę Louisa i patrzyłam mu głęboko w oczy.On ujął moją twarz dłońmi.
Lo:Jade,kocham cię i cieszę się że powiedziałem to całemu światu.Jeteś tą jedyną.I mam taką potrzebę tu głęboko w sercu żeby cię pocałować.
Kiedy to powiedział miałam mu odpowiedzieć ale nie zdążyłam ponieważ zaskoczył mnie swoim pocałunkiem.Kiedy się od siebie oderwaliśmy nie mogłam uwieżyć że to się stało.
J:Lou ja nie wiem co powiedzieć.
Lo:Jak nie chcesz ze mną być to ja cię nie zmuszam.
J:Ty mnie nie zmuszasz,ja też cię kocham.
Znów zaczęliśmy się całować i usłyszeliśmy tylko jak chłopcy wołali "UUU...Jeszcze,jeszcze...". Poszliśmy to oblać.Przyjechała Perrie i Danielle.Plotkowałyśmy w basenie ,a chłopcy grali w siatkówkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz