niedziela, 30 czerwca 2013

Harry cz.2 :D i ostatni .

Poszła,a już po paru sekundach wparował do mojej garderoby Harry.Nie chciałam go widzieć,już bardziej wolałam zobaczyć się z resztą ale nie z nim.
H:Wspaniały występ.
J:Dziękuję
Zaczął się do mnie zbliżać.Ja za to się odsuwałam.Usiadłam na kanapie i się na niego patrzyłam,miał iskierki w oczach.
H:Kocham cię,ale nie wiem jak ci to powiedzieć.Nie zapomniałem o nas o naszych wspaniałych chwilach..
J:Ale ja nie wiem,ja mam teraz swoje życie. 
H:Ja chcę być z tobą, byłem głupi i jeszcze ta kłótnia że wyjeżdżasz,a ja wtedy z tobą zerwałem,chodź wcale nie chciałem,ale stwierdziłem że to nie warto żebyś się przy mnie marnowała i czekała bez końca.
J:Nie to nie ma sensu.To już dla mnie nie istnieje.
H:A to co było w tej piosence też dla ciebie nie istniej ?
J:Może..
Harold podszedł do mnie i pocałował mnie jak nigdy wcześniej.Po moim policzku spłynęły łzy,on je zauważył i od razu je starł.Patrzyłam mu prosto w oczy.Nie wiedziałam co zrobić byłam sparaliżowana.Po chwili się dotarłam do siebie,i tym razem to ja go pocałowałam.Kiedy się od siebie oderwaliśmy wtuliłam się w niego.
H:Będziesz ze mną?
J:Tak
H:Kocham cię
J:Ja ciebie też.





Wiem do kitu.A zrobiłam go z Keshą ponieważ chodziło mi o piosenkę.Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz